Liczba urzędników w Polsce
Według Gazety Prawnej w ciągu 10 lat zatrudnienie w administracji państwowej wzrosło o 47.000 urzędników, w tym – w samym 2009 r. aż o 16.000. Obecnie ich liczba wynosi prawie 183.000. W administracji samorządowej mamy jeszcze blisko 244.000 urzędników – o około 66.000 więcej niż w 2000 r.
Wiąże się to z ogromnym wzrostem wydatków na administrację. Rząd zamiast zatrzymać ten proces, lub najlepiej odwrócić go, podwyższa podatki. Bez komentarza.
http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/445134,administracyjny_rak_toczy_budzet.html
Hinduizm
W załączeniu link do artykułu o hinduiźmie. Tekst opiera się na wspomnieniach pielęgniarki, która kilkanaście lat przebywała w Indiach. Widziała tam ofiary indyjskiej religii. Poznała jakie skutki społeczne przynosi wiara w reinkarnację, karmę, itp. Poniżej tego artykułu zawarte są również wypowiedzi polemiczne. Całej strony, innych artykułów nie oceniam, ponieważ jej/ich nie przeglądałem.
http://forumzn.katalogi.pl/Hinduizm-t586.html
Banki właścicielami większości amerykańskich domów
W tygodniku „Niedziela”, nr 33 z 15.08.2010 r. na stronie 29 w tekście „Z prasy zagranicznej” pojawia się wzmianka o obniżeniu poziomu życia w USA. Znika klasa średnia. 61% amerykańskich rodzin żyje od pierwszego do pierwszego, podczas kiedy 3 lata temu było to 43%. Po raz pierwszy w historii to banki posiadają większość prywatnych domów. Przejmowanie własności nieruchomości przez banki to jedno ze zjawisk potwierdzających moją teorię, którą opisałem w felietonie pt.: „Bankructwo państw” oraz na podstronie „Wzrost zadłużenia.” Kiedy USA oddały prawo kreacji pieniądza bankom i utworzyły FED, rugowanie społeczeństwa z własności zostało przesądzone.
Poniżej link do felietonu. Na stronie „Nczas”-u są problemy z wejściem. Na poniższej stronie felieton jest wklejony, w jednej z wypowiedzi:
http://stara.projektpi.pl/forum.html?func=view&id=20&catid=97&start=240
Felieton o fiskaliźmie w starożytnym Rzymie
Znalazłem w internecie stronę, gdzie umieszczono mój felieton pt.: „Fiskalizm w starożytnym Rzymie”, który ukazał się sporo czasu temu w „Najwyższym Czasie”. Podaję link, gdyby ktoś chciał na niego spojrzeć. Na stronie nczas.com nie jest dostępny.
Analogia do czasów obecnych jest moim zdaniem nadal aktualna. W UE – podobnie jak w cesarstwie rzymskim – postępuje centralizacja władzy, wzrastają obciążenia podatkowe i parapodatkowe, rośnie aparat urzędniczy, dochodzi krach demograficzny i fale emigrantów, itd. To wszystko już było.
http://rso-radom.pl/fiskalizm%20w%20rzymie.html
Krzyż przed Pałacem Prezydenckim
O krzyżu i innych symbolach religijnych w przestrzeni publicznej wypowiadałem się w felietonie w “Przewodniku Katolickim”, dlatego w tym temacie odsyłam do niego. Link po lewej stronie.
Usunięcie krzyża jest jednym z wielu działań podejmowanych w całej Europie, mających na celu wyrugowanie symboli chrześcijańskich z przestrzeni publicznej. Chodzi o to, by było tak jak marzyli komuniści – nigdzie nie chcieli mieć Boga, ani w szkole, ani w mediach, ani w kulturze, ani na ulicach, docelowo nigdzie.
Wtedy cel ten chcieli osiągnąć szybko i przymusowo – w drodze terroru rewolucyjnego, za pomocą wojska, aparatu państwowego. Obecnie dążą do tego metodą małych kroków. Powoli, ale ciągle do celu.
Haplogrupa R1a – Scytowie i Sarmaci
Poniżej link do strony anglojęzycznej, która zajmuje się tym tematem. Haplogrupa I to potomkowie ludów zamieszkujących Europę Płd. w czasie, kiedy Europa Płn. była pokryta lodowcem. Jest to haplogrupa nieindoeuropejska. Haplogrupy R1a (słowiańska) i R1b (celtycka) miały bardzo dawno temu wspólnego przodka w centralnej Azji. Dość szybko się rozłączyły. R1a pojawił się na Bałkanach, zalał Europę Środ. i Wschodnią a nawet dotarł do Indii oraz Iranu. R1b przeprawił się do Europy poprzez Anatolię i dał początek ludom celtyckim. Z badań genetycznych wynika, że:
- niektórzy Indianie Ameryki Płn. (co czwarty Irokez) mają taką samą haplogrupę co wielu Basków,
- prawie 1/3 Niemców ma po mieczu słowiańskiego przodka. Germanie powstali z połączenia haplogrupy I1, haplogrupy R1b1 (Celtowie) i haplogrupy R1a1 (Słowianie).
- największy odsetek nieindoeuropejskiej haplogrupy I2 (siostrzana do I1) jest w Chorwacji oraz Bośni i Harcegowinie,
- największy odsetek haplogrupy słowiańskiej R1a występuje w Polsce i wśród Serbołużyczan,
- około 23% Szwedów i 28% Norwegów ma haplogrupę słowiańską R1a1, wynika to, z tego, że bardzo wcześnie pojawiła się w Skandynawii jakaś grupa pra-Słowian.
http://www.eupedia.com/europe/european_y-dna_haplogroups.shtml
Kurhanowcy (ich potomkowie to Scytowie i Sarmaci) też mieli w większości haplogrupę R1a1:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Haplogrupa_R1a1_(Y-DNA)
Pochodzenie Polaków – haplogrupa R1a1a7b
Genetyka okazuje się bardzo pomocna archeologii. Męski chromosom Y jest dziedziczony zawsze z ojca na syna i na tej podstawie można zbadać kto ma wspólnego przodka. Chromosom ten podlegał róznym mutacjom. Od mutacji zaczyna się nowa populacja, tzw. haplogrupa.
Słowianie należą do haplogrupy R1a1a, z tym, że w listopadzie 2009 r. naukowcy odkryli nową haplogrupę tzw. zachodniosłowiańską: R1a1a7b. Powstanie tej haplogrupy datuje się na 1.900 lat p.n.e. i umieszcza na terenie Polski. Poniżej podaję link do strony, która obszernie zajmuje się tym tematem:
.
http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/polacy.htm#5.
Grunwald 1410 r. a najazd węgierski
15 lipca br. mieliśmy 600-lecie bitwy pod Grunwaldem i chciałbym wykorzystać tą rocznicę do wspomnienia o prof. Feliksie Konecznym. Lektura Konecznego pokazała mi, że na wiele wydarzeń można spojrzeć z zupełnie innej perspektywy niż powszechnie przyjęto. W przypadku Grunwaldu pokutuje teza, że bitwa nie została wykorzystana przez Polskę i Litwę z niejako głupoty, braku konsekwencji, czy innej przyczyny, ale leżącej po naszej stronie. Koneczny pisał nieco odmiennie. Jego zdaniem Jagiełło musiał wycofać się spod Malborka jak i w ogóle powrócić do Polski z całą armią, ponieważ stolicy groził najazd armii Zygmunta Luksemburczyka. Na dzień przed bitwą pod Grunwaldem Jagiełło otrzymał wypowiedzenie wojny przez Zygmunta Luksemburczyka. Wręczył mu je w imieniu króla węgierskiego Ścibor ze Ściborzyc. O wypowiedzeniu wojny jest np. tutaj:
http://www.kresy.pl/kresy-dzisiaj,gawedy?zobacz/antysojusznik-czyli-wegierska-drole-de-guerre
Wyobrażacie sobie sytuację, kiedy armia Luksemburczyka wkracza do Małopolski a armia polska tkwi daleko na północy pod Malborkiem? Jagiełło nie miał wyjścia i musiał wycofać się spod Malborka, co nastąpiło 19 września 1410 r., ponieważ najazd na Małopolskę przez południowego wroga mógł być bardzo niebezpieczny. Wszak Zygmunt Luksemburczyk już w latach 90-tych XIV w. planował rozbiór Polski. I najazd taki nastąpił jesienią 1410 r. Wojska polskie pobiły najeźdźców pod Bardiowem.
Niestety w powszechnej opinii, jak i w podręcznikach szkolnych pokutuje zdanie, że zwycięstwo było z naszej winy niewykorzystane.
Trzeba dodać, że szybkie zdobycie Malborka i tak było nierealne, ponieważ była to potężna twierdza. Do tego większość armii Jagiełły stanowiło pospolite ruszenie nienawykłe do długiej wojny. Poza tym pobyt pospolitego ruszenia poza granicami Polski był kosztowny – trzeba było płacić rycerstwu za każdy dzień wojny. Jagiełło nie miał też zaufania do króla czeskiego – Wacława Luksemburczyka. Biorąc pod uwagę sytuację na jesieni 1410 r., zarówno na płaszczyźnie militarnej, jak i geopolitycznej, uważam, że zarzucanie Jagielle nie wykorzystania zwycięstwa pod Grunwaldem jest krzywdzące.
Ludwig von Mises, “Ludzkie działanie” – fragm.9 (o walucie światowej)
„Załóżmy, że istnieje międzynarodowy bank emitujący fiducjarne środki wymiany. Jego klientami są obywatele wszystkich państw świata. (…) Jedynym pieniądzem, który znajduje się w obiegu, jest pieniądz wytwarzany przez ową międzynarodową instytucję. Może ona dowolnie zwiększać ilość pieniądza, lecz pod warunkiem, że nie wywoła to gorączki prowadzącej do katastrofy i załamania emitowanej przez nią waluty.
Takie rozwiązanie to realizacja ideału keynesistów. (…) Zwolennicy takich rozwiązań lekceważą jednak istotne zagadnienie, a mianowicie problem dystrybucji dodatkowych ilości pieniądza kredytowego, czy papierowego.
(…) Każde państwo będzie się opowiadało za takim wariantem dystrybucji, dzięki któremu jego udział będzie możliwie jak największy. (…) Bez względu na to jakie się przyjmie rozwiązanie, wszystkie państwa będą niezadowolone i uznają, że zostały potraktowane niesprawiedliwie. Doprowadzi to do poważnych konfliktów i unicestwi cały plan.” – str. 405.
Taki system finansowy doprowadziłby do zniewolenia wszystkich państw, które byłyby uzależnione od zastrzyków gotówkowych międzynarodowej instytucji. Instytucja taka mogłaby sterować państwami – wynagradzając posłuszne; dodatkowymi pieniędzmi i karząc inne. Taka instytucja mogłaby sterować, które regiony mają rozkwitać a które popaść w biedę. Politycy byliby jej zakładnikami. Dlatego też musi pozostać konkurencja na rynku pieniężnym w postaci wielu walut, i dlatego, też trzeba powrócić do systemu rezerw obowiązkowych, aby instytucje finansowe nie mogły kreować pieniądza fiducjarnego.
Ludwig von Mises, “Ludzkie działanie” – fragm.8
„Postawa rządów europejskich wobec banków była od początku nieuczciwa i nieszczera. Rzekoma troska o dobro kraju i społeczeństwa, a zwłaszcza biedne, niewykształcone masy, służyła wyłącznie mydleniu oczu. Rządy pragnęły inflacji i ekspansji kredytowej, chciały boomów i łatwego pieniądza. Amerykanie, którzy dwukrotnie doprowadzili do zniesienia banku centralnego, dobrze wiedzieli, czym zagraża istnienie tego rodzaju instytucji. Niestety nie dostrzegli, że zagrożenia, z którymi walczyli, kryją się we wszystkich przejawach ingerencji rządu w bankowość. Dziś nawet najbardziej zagorzali etatyści muszą przyznać, że wszelkie rzekome wady wolnej bankowości są niczym w porównaniu z katastrofalnymi skutkami olbrzymiej inflacji, którą od lat wywołują banki kontrolowane przez państwo.”
„… wszystkie banki powinny na mocy prawa utrzymywać stuprocentową rezerwę pieniądza na pokrycie sybstytutów pieniądza (banknotów i depozytów płatnych na żądanie).”
„Aby zapobiec dalszej ekspansji kredytowej, należy podporządkować bankowość ogólnym przepisom prawa handlowego i cywilnego…”
„Wprowadzenie systemu wolnej bankowości to jedyny sposób na uniknięcie zagrożeń związanych z ekspansją kredytową.” – str. 375-377.
myśl.pl – o demografii
Nr 17 – wiosna 2010 pisma „myśl.pl” jest poświęcony demografii. Oto fragmenty artykuły Elżbiety Grabowskiej pt.: „Wojna demograficzna”, który jest poświęcony głównie dużemu wzrostowi mniejszości muzułmańskiej w Europie. Autorka najpierw pisze o Kosowie oraz Macedonii a następnie wskazuje na niepokojące zjawiska, jakie pojawiają się w Europie Zachodniej:
„… prawie połowa przychodzących na świat dzieci [w Holandii] to potomkowie muzułmańskich imigrantów…”
„… W Brukseli … najczęściej nadawanym chłopcom imieniem jest Mohammed.”
„… Obrzeża dużych miast [we Francji] takie jak np. podparyskie Aubervilers to państwa w państwie, rządzące się własnymi prawami, a raczej ich brakiem. Już w tej chwili muzułmanie stanowią co najmniej 25% populacji Marsylii.”
„… przestrogą powinny być słowa urodzonego w Syrii radykała muzułmańskiego Omar Bakri, któremu wkrótce po zmachu terrorystycznym z 7 lipca 2005 r. zakazano wjazdu do Anglii. Oświadczył on na łamach wychodzącego w Londynie arabskiego dziennika „Al-Hayar”: Z wolą Allaha, uczynimy z Zachodu dar dla islamu drogą inwazji od wewnątrz. Gdy powstanie islamskie państwo i zaatakuje Europę, będziemy jego armią i żołnierzami w środku.”
Finansowanie NSDAP w 1933 r.
Truizmem jest stwierdzenie, że do prowadzenia skutecznych kampanii wyborczych potrzebna jest duża ilość pieniędzy. Poniżej podaję link do strony na niemieckiej wapedii o spotkaniu, jakie odbyło się 20 lutego 1933 r. pomiędzy przywódcami NSDAP i przemysłowcami na temat finansowania kampanii wyborczej w 1933 r. Spotkanie to, a dokładnie pieniądze, które NSDAP otrzymała w wyniku tego spotkania, przesądziły o jej sukcesie wyborczym. Kto bada tamte czasy powinien spojrzeć, kto finansował Hitlera. Kiedy były pieniądze na sianie propagandy, urobienie społeczeństwa niemieckiego stało się znacznie łatwiejsze. W pkt.3 pt.: „Senden” wymieniono osoby i firmy oraz kwoty, jakie przekazano narodowym socjalistom.
http://wapedia.mobi/de/Geheimtreffen_vom_20._Februar_1933
Wybory w Niemczech – marzec 1933 r. (Reichstagswahl 1933)
Znalazłem na niemieckiej wapedii mapę z rozmieszczeniem preferencji politycznych w Niemczech w wyborach w marcu 1933 r. Z mapki wynika, że NSDAP cieszyło się największym poparciem w Niemczech Wschodnich a dokładnie w regionach: Ostpreussen (Prusy Wschodnie), Pommern (obecnie polskie Pomorze Zachodnie i niemieckie Przedpomorze) oraz Frankfurt/Oder (nasza Ziemia Lubuska i fragment Saksonii-Anhalt). NSDAP miało tam poparcie powyżej 55%. Powyżej 50% partia ta zdobyła również w regionach: Breslau i Liegnitz (Dolny Śląsk) oraz Osthannover, Schlezwig-Holstein i Hamburg, czyli Niemcy Północne.
Najniższe poparcie było w Westfalii, rejonie wokół Koeln (Kolonia) i w Dolnej Bawarii (poniżej 35%). Generalnie w Niemczech Zachodnich i Południowych, bardziej katolickich, narodowi socjaliści mieli mniejsze poparcie. Doszli do władzy przede wszystkim głosami Prusaków, Niemiec protestanckich.
Piszę o tym, ponieważ ogromne poparcie dla Hitlera na wschód od Odry obciąża tych, którzy później z tych terenów uciekli, albo zostali repatriowani w okresie 1944-45 r. Dali władzę zbrodniarzowi, więc spotkała ich kara.
Link do mapki tutaj:
http://de.wikipedia.org/wiki/Datei:NSDAP_Wahl_1933.png
Strona o Nowym Tomyślu
Dla osób zainteresowanych dziejami regionu podaję link do bardzo rozbudowanej strony p.n. Olędry Nowotomyskie, gdzie można znaleźć sporo ciekawostek, w tym zdjęć i dokumentów o Nowym Tomyślu i okolicach:
http://www.oledrynowotomyskie.e7.pl/oledry/
Informator radnego
Poniżej linki do 2 informatorów, gdzie piszę krótko o sprawach gminy Miedzichowo.